wtorek, 30 kwietnia 2013

Szykujemy się na MAJÓWKĘ ! Szynka parmeńska jako przekąska do czegoś mocniejszego...


Zakąski, przekąski... Siedząc, rozmawiając, śmiejąc się, pijąc... świetnie się bawiąc! Zawsze lubimy coś podjadać. Coś co można wziąć do ręki, zjeść na raz lub dwa.
Często robimy tzw. DESKI. Są może nie za bardzo INNOWACYJNE, ale jak najbardziej praktyczne, łatwe i szybkie. Troszkę warzyw, no i mięsko.
Proponujemy urozmaicić deskę bardzo smacznie zrobioną SZYNKĄ PARMEŃSKĄ.

Robicie na przyjęcia takie deski? Macie na nią jakiś ciekawy i smaczny dodatek?

Co potrzebowaliśmy?

  • 6 plasterków prosciutto,
  • 3 sztuki ogóreczki z chili Smak,
  • 3 plasterki camembert,
  • 1/4 sztuki papryka


Bardzo łatwa przekąska i bardzo smaczna!
Na prosciutto po jednej stronie położyć kawałek serka i kawałek papryczki.
Najlepiej wybrać średnie ogóreczki i przekroić jednego na 4 części. Położyć obok sera i papryczki.
Zawinąć w rulonik i ułożyć z innymi przekąskami na talerzyku.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Pieczona soczysta gęś


No i wróciliśmy...
Było super! Gdyby tylko nie wydarzyła się pewna smutna sytuacja byłoby wręcz idealnie. Napiszę tylko tyle: trzymajcie kciuki za Naszego psiaka aby wrócił do siebie, znów był wesolutki i merdał ogonkiem z radości.
Wróciliśmy w nocy także jeszcze jestem trochę zmęczona, rano trzeba było wstać do pracy, a w głowie cały czas Irlandia, rodzina, no i nasz mały Dzidziuś (piesek). Troszkę za krótko :( Co to jest 3,5 dnia?! Ledwo co przylecieliśmy i trzeba było wracać. Do podręcznego bagażu włożyliśmy masło i przy odprawie zabrali Nam je mówiąc, że masło podchodzi pod płyn i nie możemy go wziąć na pokład... Shit!!!

No dobra, teraz przepis na gąskę, wyszła pysznie, taka soczysta...
Co potrzebowaliśmy?
5 kg gęś,
1 główka kapusty białej,
0,5 główki kapusty pekińskiej,
3 duże marchewki,
4 listki laurowe,
4 kulki ziela angielskiego,
Sól,
Pieprz czarny- MŁYNEK,
majeranek,
papryka ostra w proszku




Gęś dobrze oczyścić z piór. Umyć, posolić, popieprzyć, ponacierać majerankiem i papryką ostrą z zewnątrz i w wewnątrz. Zostawić na noc w lodówce. Na następny dzień pociąć gęś na mniejsze kawałki. Ułożyć na blaszce i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 25min. Wyciągnąć z piekarnika. 
Kapusty posiekać w paski, marchew zetrzeć na grubych oczkach. Wsadzić do dużego garnka podlać około 1 litrem wody i podgrzać przez około 10 min. Wsadzić do warzyw do garnka gęś (tłuszcz zostawić na blaszce). Gotować pod przykryciem na małym ogniu przez 1 godzinę.
Następnie wyjąć mięsko w garnka i ułożyć z powrotem na blaszce w tłuszczu. Piec w 180 stopniach przez około 25min. Wyjąć i ułożyć na talerzu.



czwartek, 25 kwietnia 2013

Szarlotka Polska z kruszonką


Kochani, zostawiam Was z moją szarlotką, szkoda że nie mogę się z nią Wami podzielić on-line bo jest przepyszna! Teściu i mój Rafał bardzo lubią z kruszonką, dlatego została wyprodukowana specjalnie dla Nich.

No więc to mój ostatni wpis... żegnam!
Nie zobaczymy się już w tym tygodniu :P Lecimy zaraz do Irlandii, do moich rodzicków, JUPI! Już się nie mogę doczekać, tak dawno się z nimi nie widziałam... Pewnie tam też będę mogła pstrykać fotki różnych dań stworzonych przez moją mamuśkę, kiedyś już wspominałam, że wspaniale gotuje! 

Po powrocie pewnie podzielę się z Wami różnościami jakie stamtąd przywieziemy. Teraz dopijamy resztkę mleka, łapiemy za bagaż i w podróż (taką przed majówkową).

Ale, ale, jeszcze przepis! 
Co potrzebowałam?
2 szklanki mąka pszenna,
120 g masło,
3 szt żółtka,
2 łyżki cukier,
szczypta Sól,
1 łyżka mleko,
1 łyżka wódka,
1 łyżeczka proszek do pieczenia,
1 kg jabłka,
0,5 szklanki cukier,
1 łyżeczka cynamon,
1 łyżka masło,
5 łyżek płatki czekolady,
3 szt białka,
3 łyżki rodzynki,
2 łyżki cukier trzcinowy.


Rodzynki zalać wrzątkiem. Odstawić na 30 min.

Jabłka obrać , jedno duże jabłko odłożyć na bok, resztę pokroić w kostkę i podsmażyć z cukrem i cynamonem na 1 łyżce masła na patelni. Odstawić do przestudzenia, dodać rodzynki (odcedzone) i łyżkę wody z rodzynek, dodać 1 łyżkę mąki i dobrze razem wymieszać.

Ciasto najlepiej wyrobić rękami, robot kuchenny może zrobić to za dokładnie. Więc wymieszać mąkę z masłem, proszkiem do pieczenia, 2 łyżki cukru, żółtka, sól, mleko, wódkę. Podzielić ciasto na 2 części. Jedną częścią wyłożyć dno nasmarowanej tłuszczem i bułką tartą blaszki, boki blaszki powinny też być tak do 1/3 wyłożone ciastem. Piec w 200 stopniach 10 min. Wyciągnąć i poczekać 5 min aż lekko przestygnie.
Drugą połówkę ciasta włożyć do lodówki.


Na lekko przestygnięte ciasto przełożyć jabłka. Jabłko które odłożyliśmy przekroić na pół i pokroić w plasterki. Wyłożyć plasterki na jabłka, posypać cynamonem i płatkami czekolady.
Białka ubić i posmarować na wierzchy jabłek.

Wyciągnąć z lodówki drugą połowę ciasta i pokruszyć na wierzchu. Posypać cukrem trzcinowym.

Piec w 180 stopniach około 40 minut.

PS. Jak wrócimy zrobię szarlotkę... Irlandzką!

środa, 24 kwietnia 2013

Krem z buraka z ośmiornicą


Buraki w Polsce to jedne z najpopularniejszych warzyw. Nie dość, że są bardzo smaczne to również bardzo zdrowe. Dania z buraczków obniżają ciśnienie krwi, oczyszczają ją. Zawierają dużo witaminy C i B1, wapno, magnez, potas. 
Masz często zgagę? Zjedz buraka!
Buraczki mimo, że są warzywem mają słodki posmak dlatego dobrze smakują zarówno na kwaśno jak i ostro.

Co potrzebowałam?
3 średnie buraki,
2 małe ziemniaki,
1 mała marchew,
1/4 sztuki jabłka,
8 listków bazylii (świeżej),
8 listków melisy (świeżej),
1 łyżka koperku siekanego,
2 listki laurowe,
2 kulki ziela angielskiego,
Sól morska- MŁYNEK,
Pieprz czarny- MŁYNEK,
1 łyżka sosu rybnego,
6 kawałków ośmiorniczki,
1/3 kubka wina białego wytrawnego.

Ośmiorniczka była ugotowana wg tego przepisu http://kulinarnyzenit.blogspot.com/2013/03/osmiorniczki-o-pomaranczowym-posmaku.html, następnie zamrożona i wyciągnięta godzinkę przed robieniem kremu z buraków.

Buraki i ziemniaki obrać, pokroić na mniejsze kawałki. Buraki wrzucić do garnka z 0,5 litra wody i gotować 15 min, po czym dorzucić do nich ziemniaki, ziele angielskie, liść laurowy i posolić, gotować do miękkości.

Jak buraki i ziemniaki będą już prawie miękkie dodać marchew pokrojoną w drobną kostkę, jabłko również w drobną kostkę, liście bazylii i melisy, koperek. Gotować do momentu aż marchew zmięknie. Następnie dolać wino i sos rybny, przyprawić pieprzem. Gotować na małym ogniu przez 10 min.

Zdjąć z ognia, zmiksować blenderem i nałożyć na talerz. Kawałki ośmiorniczki podpiec przez chwilkę w opiekaczu bądź piekarniku i włożyć do kremu. Udekorować świeżą bazylią i melisą.




wtorek, 23 kwietnia 2013

Marchew, gruszka i pietruszka, czyli potrawka ze schabem... i dlaczego prowadzimy blogi?


Prowadzenie bloga wcale nie jest takie łatwe? Zależy czy robisz to dla siebie, dla przyjemności czy dla pieniędzy, może sławy albo w celu znalezienia bratniej duszy... wiele jest powodów dla których prowadzimy swoje blogi. Kulinarne blogi moim zdaniem głównie są prowadzone z takich powodów:
- chęć podzielenia się pysznym przepisem z innymi,
- chęć poznania ludzi o tej samej pasji,
- sposób na przechowywanie swoich przepisów,
- możliwość wygrania różnych nagród w różnych konkursach,
- możliwość kształcenia swojego języka w piśmie i wypowiadaniu się,
- podszkolenie techniki robienia zdjęć,
- poznawanie trendów w internecie, na całym świecie, w kulinariach i nie tylko,
- możliwość zarobku poprzez reklamy i współpracę,
- chęć zrobienia sławy (ten powód jest chyba najtrudniejszy do realizacji).
Znacie jeszcze jakieś inne powody dla których prowadzone są blogi kulinarne?

A teraz Nasz obiadek, zdrowy i dodający energii.
Co potrzebowaliśmy?
2 kotlety ze schabu bez kości,
1 średnia pietruszka,
1 średnia marchew,
1 średnia gruszka,
1 mała cebula,
2 łyżki oliwy z oliwek,
1 łyżeczka pietruszki suszonej,
do posypania szczypiorek,
Sól morska- MŁYNEK,
papryka ostra w proszku,
Pieprz czarny- MŁYNEK,
koperek suszony,
1 łyżeczka sosu sojowego



Na patelni rozgrać oliwę z oliwek i przez około 10 min podsmażać na niej pokrojony w kostkę schab. Następnie lekko podlać go wodą (około 1/3 kubka). Jak woda odparuje to dolać troszkę oliwy z oliwek i dodać pokrojoną w słupki cebule, w półksiężyce marchewkę i pietruszkę. Podsmażać razem około 15 min na małym ogniu.
Gruszkę pokroić w kostkę.
Dodać gruszkę na patelnię, przyprawić papryką ostrą, solą, pieprzem, suszoną pietruszką i koperkiem, dodać sos sojowy. Podsmażać razem jeszcze przez około 5 min. Przed podaniem posypać szczypiorkiem.
Dobrze smakuje z ryżem i dobrą, łagodna sałatką.


sobota, 20 kwietnia 2013

Potrawka chińska z grzybkami mun i trawą cytrynową



Pamiętam jak pierwszy raz jadłam grzybki mun i bambusa. Mieszkałam jeszcze z rodzicami w Polsce. Chyba był jakiś weekend i tato wpadł na pomysł aby odwiedzić swojego przyjaciela ze szkolnych lat. Kuchnią się wtedy nie interesowałam. To dlaczego zapamiętała co właśnie u niego jedliśmy? Chyba już wiem...
Tak, to była niedziela. Kiedyś jakoś nie przepadałam za rosołem raz mi smakował, a raz nie, miałam takie rosołowe wahania. U nas w domu w niedziele zawsze był u nas rosół. Czasami go zjadłam, czasami nie. Taty przyjaciela żona zrobiła rosół, no cóż nie zrobię jej przykrości i go zjem. Talerz wylądował na stół, zaglądam, a tam nie ma makaronu. Kawałki piersi i jakieś dziwne warzywa. Jadłam zachwycona, próbowałam kawałki dziwnych warzywek. Stwierdziłam, że taki rosół mogę jeść codziennie. Pani domu nazwała go "CHIŃSKIM", gdyż użyła do niego mrożonej mieszanki chińskiej i tylko dokroiła i dodała od siebie jakieś pojedyncze warzywka dla podkreślenia smaku.

Co potrzebowałam?
1 sztuka pierś z kurczaka,
50 g grzybki mun,
1 średnia pietruszka,
1 średnia marchew,
0,5 średniej cebula czerwona,
0,5 średniej cebula biała,
5 sztuk pieczarki,
2 gałązki trawa cytrynowa,
Sól morska- MŁYNEK,
Pieprz czarny- MŁYNEK,
na wierzch melisa,
na wierzch szczypiorek,
na wierzch botwinka,
1 łyżka słodki chilli sos tao tao,
1 łyżeczka sriracha,
1 łyżeczka cukier trzcinowy,
0,5 sztuki kostka rosołowa,
2 łyżki oliwa z oliwek



Kostkę rosołową rozpuścić miseczce w 1 szklance wody. Wrzucić do bulionu suszone grzybki mun oraz trawę cytrynową. Zostawić na 15 min. Po tym czasie wyciągnąć grzybki i pokroić w słupki. Trawę cytrynową przekroić na około 5cm kawałki.

Bulionu nie wylewać!!

Pierś kurczaka pokroić w słupki.
Obydwie cebule pokroić w piórka, pieczarki w kostkę, a pietruszkę i marchew zetrzeć na tarce na grubych oczkach.

Na patelni na oliwie z oliwek lekko podsmażyć pierś, po około 3 minutach dodać cebulkę, trawę cytrynową i grzybki mun. Doprawić solą i pieprzem, podsmażać razem około 4 min.
Następnie dodać marchew, pietruszkę, pieczarki, cukier, srirachę i sos tao tao. Podsmażać około 5min, podlać połową bulionu i poczekać aż lekko odparuje i lekko zgęstnieje.

Przed podaniem posypać listkami melisy, botwinki i posiekanym szczypiorkiem. Podawać np z ryżem.


czwartek, 18 kwietnia 2013

Ciasto ryżowe z malinami


Maliny, jeżyny... Najlepsze te prosto z ogródka!
U Nas maliny przezimowały w słoiczkach. Był to już ostatni słoiczek, teraz czekamy na sezon aby znów nazbierać i mieć ich w nadmiarze.
Mieszkamy we Wrocławiu, piękne miasto. Razem mieszkaliśmy już w 4 mieszkaniach. Z każdym mieszkaniem byliśmy coraz dalej od centrum, teraz jesteśmy praktycznie na bielanach. Z bucika 10 min od Auchan. Mały balkon pełen roślin. W planach jeszcze pomidory, truskawki, bratki, wiele ziół... Chodząc po sklepie zastanawiamy się głupio "może jabłonkę sobie kupimy, albo czereśnię?", taaaa i gdzie je położymy?! W kuchni w kącie stoją trzy butle i delikatnie bulka sobie winko. Parapet pełen roślin, wszędzie pełno przypraw, w szafkach domowe słoiczki z różnymi przetworami.
Chyba urodzili my się z wiejskimi GIENAMI !

Co potrzebowaliśmy?
2 torebki ryż,
0,5 kubka mąka pszenna,
0,5 kubka mąka kukurydziana,
0,5 kubka cukier,
0,5 kostki masło,
1 sztuka laska wanili,
1 łyżeczka proszek do pieczenia,
0,5 słoiczka dżem malinowy,
2 sztuki jajka


Ryż wysypać do garnuszka, zalać wodą tak aby była 3cm nad ryżem i gotować na małym ogniu co chwilę mieszając (najlepiej tak długo jak jest napisane na opakowaniu). Jakby wody zaczynało być za mało i ryż zaczynał się przypalać to delikatnie go podlewać. Zdjąć z ognia powinno być w nim trochę wody (taki budyń), dodać do ryżu cukier i masło, mieszać dopóki masło całkowicie się nie rozpuści. Zostawić do całkowitego ostygnięcie.
Jak już ostygnie wrzucić do robota kuchennego i miksować dość długo aby ryż się rozdrobnił i powstał taki pudding. Następnie dodać pestki z laski wanilii, mąki i jajka, dobrze zmiksować (masa powinna być dość płynna taka by powoli spływała na blaszkę), jeżeli taka nie jest dodać trochę mleka.
Wyłożyć ciasto na blaszkę, posmarować dżemem z malin i piec w 180 stopniach prze około 30min.



poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Sałatka z liczi i kalmarami


Liczi... co za dziwny owoc. Pierwszy raz pokazał mi go Rafał. Rozebrałam, dotknęłam, zjadłam. Dziwna konsystencja, dziwny smak, dziwny owoc... ale jaki dobry :)
W sumie to żadnych innych dań z nim nie jadłam. Pierwszy raz jadłam samego, drugi raz w sałatce.
Adaś jadł pierwszy raz. Rafał jadł... aaaa może z pięćdziesiąty hehe kiedyś pracował w hurtowni owoców, ale zawsze jadł same, nigdy w jakimś daniu.

Macie jakieś przepisy z liczi?

Co potrzebowaliśmy?
0,5 opakowania mixu sałat,
5 sztuk liczi,
6 ringów kalmar,
1 łyżka oliwy z oliwek,
pieprz czarny- MŁYNEK,
sól morska- MŁYNEK,
1 łyżeczka soku z cytryny,
1/4 łyżeczki cukru,
1/4 łyżeczki koperku suszonego.

Na talerz wyłożyć mix sałat, poukładać na niej liczi pokrojone w ćwiartki, polać sosem zrobionym z oliwy, soku z cytryny, soli, pieprzu, cukru, koperku.
Na wierzchu poukładać kalmary zrobione wg tego przepisu: panierowane chrupiące kalmary.



niedziela, 14 kwietnia 2013

Zupa cebulowa z gorgonzolą


Wiecie jaka była pierwsza zupa jaką zrobiłam w swoim życiu? CEBULOWA!
Rodzice poszli do pracy, ja miałam wolne. Pomyślałam, zrobię im niespodziankę i ugotują coś dobrego. Odpaliłam kompa, zaczęłam szperać w necie. W naszym domu nigdy nie robiło się jakichś wynalazków, królowała kuchnia tradycyjna, pyszna, Polska! Mama jest w tej dziedzinie mistrzem!
Zrobiłam im zupę cebulową, w sumie nie pamiętam co do niej dodawałam wiem, że zrobiłam ją na patelni z żółtym serem, a do nich były podpiekane bagietki. Pamiętam też, że wszystkim smakowała :)

Co potrzebowałam?
4 średnie cebule,
4 łyżki masła,
1 łyżka oliwy z oliwek,
0,7 litra wywaru z drobiu (rosołu lub w ostateczności może być z kostki),
0,5 kubka wina białego wytrawnego,
Sól morska- MŁYNEK,
Pieprz czarny- MŁYNEK,
0,5 łyżeczki majeranku,
0,5 łyżeczki koperku suszonego,
2 łyżki gorgonzoli,
1 łyżka drobno posiekanego szczypiorku


Cebulkę posiekać w piórka i podsmażyć na patelni na masełku z oliwą (na średnim ogniu przez około 5 min), doprawić pieprzem i delikatnie solą.
Wywar z kurczaka podgrzać w garnuszku, przelać do niego podsmażoną cebulkę, dodać koperek i majeranek. Zostawić na ogniu przez około 10min.
Po tym czasie dolać wina, jak zacznie się gotować dodać gorgonzole i mieszać dopóki się dobrze nie rozpuści. Przyprawić do smaku pieprzem i solą. Zostawić na małym ogniu przez 15min. Przed podaniem posypać szczypiorkiem.





sobota, 13 kwietnia 2013

Giełda Staroci i Osobliwości - Wrocław


Wstaliśmy rano. Zerwałam Rafała z łóżka i mówię:
"Szybko wstawaj, jedziemy na giełdę żeby nam pięknych rzeczy nie pozabierali!!!"
Zebraliśmy się i pojechaliśmy. Siedział Pan z otwartym straganikiem, pięknymi naczyniami. Giełda za mało rozpromowana, mało klientów, mało wystawców. Poprzeglądaliśmy, Pan nam opowiedział o niektórych naczynkach- ich wieku, historii, wartości.
Po 10 min przyjechało następne auto. Może ktoś się jeszcze wystawi? Poszliśmy na spacer, za chwilę wrócimy...







Na około Wzgórza Partyzantów jest naprawdę ładnie. Rano świeciło delikatnie słonko, z ziemi powychodziły małe kwiaty i latały pszczółki. Przeszliśmy się koło teatru lalek, pooglądaliśmy gołąbki które są w klatce w tamtejszym parku, obeszliśmy w kółko całe wzgórze.





Wróciliśmy na giełdę. Wystawiło się jeszcze trzech Panów. Jeden z kilkoma bardzo starymi "rupiecorami", drugi z obrazami, trzeci z WSPANIAŁYMI STAROCIAMI. Ten ostatni Pan dopiero się wystawiał, miał długi stół piękne talerzyki, naczynka, patery, sztućce, dzbanki i inne. Chodziłam i oglądałam, dotykałam, przebierała, a on wystawiał i wystawiał. Rafał z nim rozmawiał, a ja chodziłam z jednej strony na drugą. Klientów za wiele nie mieli, przypadkowi przechodnie, pojedyncze osoby. Wystawcy śmiali się, że jesteśmy statystami i robimy sztuczny tłum. W sumie kupiłam tylko sztućce ale wiem, że jeżeli giełda przetrwa na tym miejscu to jeszcze tam wrócę nie raz...





piątek, 12 kwietnia 2013

Sos miętowy - Mint sauce


Dodając przepisy w składnikach piszę: "SOS MIĘTOWY"- wiele osób pyta "co to za sos? Gdzie mogę go dostać?"
Kupiłam go w Irlandii. Nie wiedząc jak smakuje, do czego się go dodaje. Byłam ciekawa jak smakuje, do czego będzie pasował... 
180g bardzo wydajny, dodaje się go troszkę i zawsze czuć ten specyficzny smaczek. Na opakowaniu jest napisane: IDEALNY DO JAGNIĘCINY! - otwierając go, spróbowałam, mocny smak miętowy podkreślony octem lekko słodki, widać i czuć kawałki mięty.
V- dla wegetarianów i wegan

Z racji, że ocet często jest dodawany w małej ilości DO CIAST... pomyślałam, że z tak intensywnym smakiem, mała jego ilość podkreśli smak słodkości, doda ładnego koloru i ciekawych zielonych drobinek.
W sumie do mięsa go jeszcze nie używaliśmy, chodź pewnie też nieźle musi smakować :)

czwartek, 11 kwietnia 2013

Grzybowe tartaletki z pastą z awokado i makreli


Awokado:
Pojechałam do mamy... 
"Ale śliczne masz to drzewko"
"Wyhodowałam je z pestki awokado, zasadziłam już drugie i zaczyna kiełkować"
Tak więc wracając w walizce w bagażu głównym miałam doniczkę owiniętą w ręczniki z kiełkującym awokado... przetrwało i żyje.


Co potrzebowałam?
3 łyżki czubate mąki pszennej,
1 łyżka płaska mąki żytniej,
5 małych grzybów suszonych,
30 g masła,
Sólpieprz czarny mielony,
0,5 awokado,
0,5 małej cebuli,
1 łyżka śmietany kremówki,
0,5 małej makreli wędzonej.

Grzybki małe lub duże drobno posiekane namoczyć w kubku z gorącą wodą (niecałe pół kubka), po około 1 godzinie odcisnąć wodę z grzybów przez drobne sitko (wodę zostawić).
Z mąki pszennej, żytniej, masła, soli i pieprzu wyrobić ciasto. Dodać do ciasta łyżkę wody z grzybków i grzyby. Wyłożyć ciasto na małe blaszki i pougniatać na cieniutkie placki. Piec około 10 min w 200 stopniach.


W czasie pieczenia awokado obrać i ugnieść ze śmietanką widelcem w miseczce na "papkę". Makrelę przebrać tak by nie miała ostek i dodać do awokado razem z drobno posiekaną cebulką. Przyprawić solą i pieprzem (można dodać trochę czosnku granulowanego).
Wyciągnąć tartaletki z piekarnika i wyłożyć na talerzyk.
Jak tartaletki lekko przestygną wyłożyć na nie pastę i można wcinać...




wtorek, 9 kwietnia 2013

Pstrąg z lubczykiem i Pieczona ciecierzyca


Coś zdrowego... coś pysznego! 
Kiedyś kupiłam sobie wędkę. Była po 10 zł, taka mała, trochę plastikowa... ale wędka.
Mówię do Rafała: "Będę jeździła z Tobą do pracy. Ty będziesz pracował, a ja pójdę nad rzekę na ryby".
Siedzę na pomoście, zarzucam raz, drugi i... nic! Zmieniam kukurydzę, próbuję na chleb, szukam robaków... i nic!
Zarzucam, kołowrotek oderwał się i wpadł do rzeki, ciągnę za żyłkę żeby go wyciągnąć... udało się.
Naprawiam kołowrotek, nawijam żyłkę, w międzyczasie z 5 razy ją rozplątując. Zarzucam, kołowrotek oderwał się i wpadł do rzeki... WTF!!!
Zmarnowana wyciągam książkę z torebki, leżę na pomoście, czytam ją i zasypiam...

"I jak połowy?"
"Ta wędka jest jakaś do d...!"

Rybkę trzeba było kupić...

Co potrzebowaliśmy?
Na rybkę:
2 pstrągi,
1  cytryna,
3 łyżki drobno posiekanego lubczyku,
Sól morska- MŁYNEK,
Pieprz czarny- MŁYNEK,
4 plasterki masła,
1 mała cebula,
4 ząbki czosnku

Pstrągi dobrze oczyścić. Cytrynę i cebulę pociąć w półksiężyce (najlepiej 6 części). 
Pstrągi najpierw skropić w środku sokiem z 2 części cytryny (1 kawałek na jednego pstrąga), wysmarować solą, pieprzem i lubczykiem. Włożyć do środka po 1 kawałku cytryny, po 2 plasterki masła, po 3 kawałki cebulki i po 2 ząbki czosnku.
Sczepić brzuszki wykałaczkami. Położyć pstrągi na kratce.
Piec w 200 stopniach przez około 25 min (sprawdzić przy głowie czy mięso jest już gotowe).



Na ciecierzycę:
0,5 kubka ciecierzycy,
2 łyżki oliwy z oliwek,
0,5 małej cebuli,
1 łyżeczka posiekanej pietruszki,
Pieprz czarny- MŁYNEK,
Sól

Dzień wcześniej zalać ciecierzycę w miseczce dość dużą ilością wody.
Na następny dzień gotować ją w lekko osolonej wodzie przez około 45min. Przecedzić.
Z oliwy, posiekanej w drobne kawałki cebulki, pietruszki, soli, pieprzu zrobić sosik. Wymieszać z ciecierzycą i wyłożyć na blaszkę.
Piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 30min.


poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Tarta z malinami i rabarbarem


Bida w lodowce aż piszczy ! Piiiiiii !
Zaglądam do zamrażarki... muszą tu być jakieś owoce! Cholera! Końcówka mąki, resztka mleka, ostatni domowy dżem malinowy, brak jajek... oooo i w końcu uśmiech na twarzy :) Jak dobrze, że zamroziłam sobie trochę rabarbaru...

COŚ Z NICZEGO!
Co potrzebowałam?
100 g masła,
odrobina Soli,
1 kieliszek mleka,
1 szklanka mąki pszennej,
dżem malinowy- najlepszy domowej roboty,
1,5 kubka pokrojonego w kostkę rabarbaru,
1 łyżka majonezu,
0,5 szklanki cukru puderu

Z masła, mąki, mleka, 2 łyżek cukru pudru, soli, majonezu wyrobić kruche ciasto. Najlepiej zrobić to robotem kuchennym.
Wyłożyć ciasto na blaszce i wstawić na 2 godziny do lodówki. Po tym czasie posmarować dżemem malinowym, na wierzch wyłożyć rabarbar i posypać resztą cukru pudru.
piec w 200 stopniach przez 25-30min.

I JUŻ!


niedziela, 7 kwietnia 2013

Zupa krem z brokuła z orzechami włoskimi


Bardzo lubię zupy kremy, chodź jak byłam mała to nie pamiętam żeby gościły one u mnie w domu... klasyczne zupy np. pomidorowa, rosół, pieczarkowa, kapuśniak, żurek były bardzo często ale kremy jakoś nie.
Jedyne co pamiętam to jak poszłam do babci i robiła na obiad barszcz z dużą ilością fasoli Jaś oddzielnie z ziemniakami. Siadłam do stołu z ciocią, babcia nałożyła nam jedzonko, a ciocia mówi:
"Popatrz zrób sobie tak- przełóż te ziemniaczki do zupy, ugnieć i wymieszaj dobrze łyżką". Powstał gęsty buraczkowy krem z fasolką- PYCHA! To była moja pierwsza zupka a'la krem.

Co potrzebowałam?
brokuł,
1 średnia cebula,
2 łyżki oliwy z oliwek,
1 kostka rosołowa,
1 litr wody,
1 duża marchew,
Sól morska- MŁYNEK,
Pieprz czarny- MŁYNEK,
1 łyżka posiekanego lubczyku,
na wierzch kiełki rzodkiewki i orzechy włoskie,
2 liście laurowe,
2 kulki ziela angielskiego

Na patelni rozgrzać oliwę, podsmażyć na niej drobno posiekaną cebulę. 
W litrze wody gotować przez 15 min gotować marchew pokrojoną w kostkę, liście laurowe, ziele angielskie. Po tym czasie dodać kostkę rosołową i brokuła. Gotować 10 min. Przelać do garnka podsmażoną cebulę razem z oliwą. Przyprawić zupkę solą i pieprzem, dodać lubczyk. Gotować jeszcze 5 min.
Zdjąć z ognia, zblendować dokładnie. Podawać na głębokich talerzykach, z kiełkami rzodkiewki na wierzchu i orzechami włoskimi.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...