Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryż. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 czerwca 2013

Sałatka z ryżem, grzybkami mun, serem pleśniowym i kiełbasą z grilla


Sesja, nauka... przygotowania do pisania pracy magisterskiej. Jak dobrze pójdzie to jeszcze tylko rok i skończy się czas studiowania. Zawsze dobrze będę wspominała ten czas :) Pomimo stresujących sesji, poznałam wiele wspaniałych ludzi, spędziłam miło czas (czasami dostając od profesora zaproszenie do tablicy w nagrodę za gadanie i przeszkadzanie, czerwieniąc się ze wstydu jak w podstawówce), wiele wylanych łez- oczywiście ze śmiechu, przemyśleń. Czas zleciał tak szybko, to już 4 lata...

Co potrzebowaliśmy?
1 woreczek ryżu
1 mała cebula
1 średnia kiełbasa z grilla
50 g sera plaśniowego
1 łyżka przecieru pomidorowego
1/3 puszki fasoli czerwonej
2 suszone grzyby mun
2 łyżki posiekanego szczypiorku
1 łyżka majonezu
1 łyżeczka musztardy
Pieprz czarny- MŁYNEK
Sól morska- MŁYNEK
papryka słodka mielona

Ryż ugotować wg przepisu na opakowaniu.
Namoczyć grzybki mun w ciepłej wodzie przez 10 min.
Cebulę i ser pleśniowy pokroić w kostkę, kiełbasę (dzień wcześniej była robiona na grillu) też pokroić w kostkę. Grzybki mun w paseczki.

Ostudzony ryż wymieszać z czerwoną fasolką, przecierem pomidorowym solą, pieprzem i słodką papryką w proszku. Następnie dodać pokrojone składniki, majonez, musztardę i szczypiorek. Dobrze wymieszać. Nałożyć na talerzyk, można posypać obok troszkę imbirem.



poniedziałek, 27 maja 2013

Ośmiornica faszerowana ryżem ze szpinakiem


Jesteśmy miłośnikami owoców morza!
Byliśmy w tamtym roku na Wrocławskim rynku na EUROPIE NA WIDELCU. Miałam pierwszy raz spróbować ostrygi. Stał Pan z ostrygami, pokazywał jak się otwiera, jak się je, mówił o ich wartościach, pochodzeniu, sprzedawał po 4zł. Znajomy powiedział: "chodźcie szybko bo ja się tam umówiłem i później tu wrócimy". Poszliśmy i już nie wróciliśmy :(
W czasie tego roku spróbowałam różnych rodzajów rybek i owoców morza ale ostryg dalej nie próbowałam i w tym roku już nie odpuszczę!
EUROPO NA WIDELCU- NADCHODZIMY! 6- 9 czerwca 2013

Co potrzebowaliśmy?
200g- 3 głowy i trochę macek ośmiornicy,
1 woreczek ryżu,
150 g szpinaku,
Sól morska- Kamis MŁYNEK,
Pieprz czarny- Kamis MŁYNEK,
2 łyżki masła,
imbir mielony,
papryka mielona,
2 ząbki czosnku


Najtrudniej jest zrobić odpowiednio ośmiorniczki by były delikatne, nie gumowate. Można kupić już obgotowane(mrożone), jednak jak się kupi świeże trzeba je samemu oczyścić i obgotować- co nie jest takie proste. Nasze świeże ośmiorniczki jak się je rozłożyło to miały około 15 cm średnicy. Gotowaliśmy je w wodzie z różnymi ziołami i przyprawami (liściem laurowym, anyżem, laską cynamonu, zielem angielskim, świeżym rozmarynem, papryką słodką i ostrą, pieprz czarny w młynku Kamis- ważne by wydobyć aromat z ośmiorniczek), od momentu zagotowania na małym gazie przez 3 godziny (nie dolewając wody).
Następnie głowy trzeba dobrze oczyścić (w środku i zdjąć błonkę z zewnątrz).
Ryż ugotować wg przepisu na opakowaniu. 
Szpinak podsmażyć na 1 łyżeczce masła z czosnkiem pokrojonym w plasterki.
Wymieszać ryż ze szpinakiem.
Nafaszerować głowy nadzieniem z ryżu.
Podsmażać na patelni głowy razem z mackami na maśle, lekko posypać imbirem, papryką, solą i pieprzem. Zdjąć po około 15 min.
Podawać z ryżem który został i warzywkami.

wtorek, 21 maja 2013

Ciasto ryżowe z pomarańczami kandyzowanymi


Chciałabym potrafić grać na jakimś instrumencie. Teraz na pewno grałabym i śpiewała jakieś kolorowe piosenki :) Rafał mówi, że jestem jak szafa grająca, wystarczy po cichu coś zanucić, powiedzieć jakiś tekst który skojarzy mi się z piosenką i po prostu śpiewam. Jadąc w tramwaju, samochodem- śpiewam! Świat bez muzyki byłby nudny, smutny! Wystarczy wstać rano, puścić głośno wesołą piosenkę i od razu na sercu się lżej robi i chętniej zabiera do roboty :)
Piekąc ciasta słuchacie muzyki??

Co potrzebowałam?
Głośniki, tubę i youtuba!
1 woreczek ryżu,
1,5 kubka mąki pszennej,
3 sztuki jaj,
180 g masła,
2 łyżki startej skórki z pomarańczy,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
1 kubek cukru,
1/3 łyżeczki kwasku cytrynowego,
1 duża pomarańcza,
2 kieliszki rumu,
0,5 opakowania kisielu wiśniowego lub truskawkowego,
0,5 opakowania galaretki wiśniowej,
1 kubek mleka.

Włączyć muzykę! - polecam oglądnąć teledysk ! Łezka się kręci w oku...




Ryż ugotować do miękkości. Zdjąć z ognia i jeszcze chwilę potrzymać w gorącej wodzie (lepiej żeby był rozgotowany niż niedogotowany). Odcedzić go, dodać masło i cukier, wymieszać aby wszystko się rozpuściło. Jak ostygnie zmiksować go z mlekiem aby powstała jednolita masa. Dodać jajka(jedno całe i 2 żółtka), mąkę, skórkę z pomarańczy, proszek do pieczenia. Dobrze zmiksować i przełożyć do tortownicy około 35cm średnicy.

Pomarańcze zrobić wg tego przepisu: pomarańcze kandyzowane. Zamiast grapefruitówki dodać rum.
Gotowe pomarańcze ułożyć na cieście.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 30 min.
W tym czasie na palniku w garnuszku zagotować 0,5 kubka wody, wsypać i rozpuścić w nim galaretkę. W 0,5 kubeczka wody rozrobić niecałe 0,5 opakowania kisielu i wlać do gotującej się galaretki. Jak się zagotuje to zdjąć i przestudzić.
Z 2 białek ubić pianę z 2 łyżkami cukru.
Następnie po 30min pieczenia wyjąć ciasto z piekarnika i wylać na nie galaretkę z kisielem. Położyć kleksy z białka. Wstawić z powrotem do piekarnika na 30-40 min.


czwartek, 18 kwietnia 2013

Ciasto ryżowe z malinami


Maliny, jeżyny... Najlepsze te prosto z ogródka!
U Nas maliny przezimowały w słoiczkach. Był to już ostatni słoiczek, teraz czekamy na sezon aby znów nazbierać i mieć ich w nadmiarze.
Mieszkamy we Wrocławiu, piękne miasto. Razem mieszkaliśmy już w 4 mieszkaniach. Z każdym mieszkaniem byliśmy coraz dalej od centrum, teraz jesteśmy praktycznie na bielanach. Z bucika 10 min od Auchan. Mały balkon pełen roślin. W planach jeszcze pomidory, truskawki, bratki, wiele ziół... Chodząc po sklepie zastanawiamy się głupio "może jabłonkę sobie kupimy, albo czereśnię?", taaaa i gdzie je położymy?! W kuchni w kącie stoją trzy butle i delikatnie bulka sobie winko. Parapet pełen roślin, wszędzie pełno przypraw, w szafkach domowe słoiczki z różnymi przetworami.
Chyba urodzili my się z wiejskimi GIENAMI !

Co potrzebowaliśmy?
2 torebki ryż,
0,5 kubka mąka pszenna,
0,5 kubka mąka kukurydziana,
0,5 kubka cukier,
0,5 kostki masło,
1 sztuka laska wanili,
1 łyżeczka proszek do pieczenia,
0,5 słoiczka dżem malinowy,
2 sztuki jajka


Ryż wysypać do garnuszka, zalać wodą tak aby była 3cm nad ryżem i gotować na małym ogniu co chwilę mieszając (najlepiej tak długo jak jest napisane na opakowaniu). Jakby wody zaczynało być za mało i ryż zaczynał się przypalać to delikatnie go podlewać. Zdjąć z ognia powinno być w nim trochę wody (taki budyń), dodać do ryżu cukier i masło, mieszać dopóki masło całkowicie się nie rozpuści. Zostawić do całkowitego ostygnięcie.
Jak już ostygnie wrzucić do robota kuchennego i miksować dość długo aby ryż się rozdrobnił i powstał taki pudding. Następnie dodać pestki z laski wanilii, mąki i jajka, dobrze zmiksować (masa powinna być dość płynna taka by powoli spływała na blaszkę), jeżeli taka nie jest dodać trochę mleka.
Wyłożyć ciasto na blaszkę, posmarować dżemem z malin i piec w 180 stopniach prze około 30min.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...