Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żołądki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żołądki. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 lutego 2014

Makaron z gulaszem mięsnym z kukurydzą


Ile krzyku, ile hałasu, ile śmiechu, 
ile wspaniałych chwil towarzyszy danej potrawie...

Co potrzebowali?
(składniki podane dla 5 osób)
500g makaronu kokardki Czaniecki
200 g udźca wołowego
200 g karkówki bez kości
200 g żołądków drobiowych
5 ząbków czosnku
2 średnie cebule
2 średnie marchewki
0,5 puszki kukurydzy
1 kubek bulionu wołowego (opcjonalnie może być z kostki)
100 ml porto
sól morska i pieprz czarny świeżo zmielone
3 kulki ziela angielskiego
3 liście laurowe
4 gałązki tymianku (opcjonalnie 0,5 łyżeczki suszonego)
1 łyżka drobno posiekanej natki pietruszki
papryka ostra mielona
1 łyżka mąki pszennej
4 łyżki oliwy extra vergin

Jeżeli nie macie szybkowaru to czas duszenia pod przykryciem będzie o połowę dłuższy, będzie potrzebna również większa ilość płynu.

Wszystkie mięsa pokroić w paski, w szybkowarze rozgrzać oliwę. Mięso natrzeć solą i pieprzem. Wrzucić wołowinę, podsmażać 5 min na małym ogniu, następnie dodać żołądki podsmażać kolejne 5 min i na koniec dorzucić karczek, podsmażać do momentu aż mięso się zarumieni. Podczas smażenia mięsa pokroić czosnek i marchew w plasterki, cebulę w piórka, dodać do mięsa, podsypać mąką, wymieszać i podsmażyć. Przygotować 300 ml bulionu (jeśli macie swój wywar to nawet lepiej, my jednak nie mieliśmy i użyliśmy kostki). Jak cebulka będzie zeszklona zalać całość bulionem, dodać ziele, liść laurowy i tymianek. Zamknąć szybkowar i dusić 15 minut.

Po tym czasie otworzyć, przemieszać, dodać papryki ostrej i podlać porto. Ponownie zamknąć i dusić 20 min. Po tym czasie sprawdzić teksturę mięsa, czy nie jest twarde, jeżeli uważacie, że ilość sosu jest zbyt mała dolać bulionu i gotować jeszcze przez chwilę.

Jeżeli mięso jest już miękkie to dodać odcedzoną kukurydzę i natkę pietruszki, gotować jeszcze około 3 min na małym ogniu.

Podawać z makaronem ugotowanym al dente.


piątek, 22 lutego 2013

Sajgonki z żołądkami


Naleśniki wiosenne? Pierwszy raz spotkałam się z taką nazwą przeglądając jakiegoś bloga (teraz już nie mam pojęcia kogo to był blog ale nazwę zapamiętałam). Dla mnie są to po prostu sajgonki, z jakimkolwiek nadzieniem byle by były trochę po chińsku doprawione i zawinięte w papier ryżowy :)

Co potrzebowałam?
10 sztuk żołądków kurzych,
8 szt papieru ryżowego,
2 średnie marchewki,
2 rzodkiewki,
2 liście kapusty pekińskiej,
1 mała cebula biała,
3 kulki ziela angielskiego,
4 kulki pieprzu czarnego,
3 liście laurowe
Sól,
Pieprz czarny- MŁYNEK,
1 łyżka sosu słodko ostrego,
0,5 łyżeczki imbiru mielony
0,5 łyżeczki bazylii suszonej otarta
olej roślinny do smażenia

Żołądki ugotować z liśćmi laurowymi, pieprzem kulkowym, zielem angielskim i marchewką, gotować do miękkości mięsa. Następnie wyciągnąć mięso z wywaru i ostudzić. Pociąć na mniejsze kawałki.
Marchew i rzodkiewkę zetrzeć na grubych oczkach. Cebulę pokroić w piórka i pekińską w drobne paski.
Żołądki wymieszać z warzywami w miseczce z solą, pieprzem, łyżką sosu, imbirem i bazylią. Odstawić do lodówki na 30 min.
Na patelni rozgrzać olej.
Papier ryżowy lekko namoczyć w letniej wodzie w małym talerzyku.
Zawinąć farsz w papierze ryżowym jak krokieta i usmażyć na oleju, po około 2 min z jednej strony.
Podawać z sosem chilli i kawałkiem pekińskiej.



wtorek, 19 lutego 2013

Zapiekane pomidory z farszem z żołądkami


Ostatnio kupiliśmy żołądki kurze... pomyślałam- taki babciny sosik śmietanowy z cebulką będzie pyszny, ale żołądków było naprawdę dużo i podzieliliśmy je na 3 części, z jednej był sosik :) Dwie zamroziliśmy... po jakimś czasie wyciągnęliśmy żołądki i chcieliśmy zrobić coś innego, COŚ DOBREGO, szukamy w necie... i nic! Same sosy! Mówię do Rafała: Idziemy do kuchni, będziemy improwizować...

Co potrzebowaliśmy?
4 pomidory,
6 pieczarek,
1 mała cebula czerwona,
10 sztuk żołądków kurzych,
Sól,
Pieprz czarny- MŁYNEK,
zioła prowansalskie,
imbir mielony,
1 mały oscypek,
papryka ostra zmielona,
2 szt liścia laurowego,
3 kulki ziela angielskiego,
3 kulki pieprzu,
1 marchew,
3 łyżki oleju sojowego,
1 jajko

Do garnuszka wlać wodę, dodać żołądki, liście laurowe, ziele angielskie, pieprz w kulce, zagotować, jak już będzie bulgotać zmniejszyć ogień i po 15 min dodać marchew i posolić. Gotować do miękkości. Następnie wyjąć na talerzyk niech chwilkę odpoczną i pokroić na mniejsze kawałki.
Pomidorkom poodcinać górę i łyżeczką wybrać miąższ, który następnie przyda się do farszu.
Na patelni podsmażyć cebulkę pokrojoną w kostkę z żołądkami. Po około 4 min dodać pierzarki pokrojone w kostkę i miąższ pomidorków. Posolić, popieprzyć, dodać zioła prowansalskie, imbir, paprykę ostrą i podsmażać razem przez jakieś 10 min, woda powinna odparować. Odstawić aby ostygnęło.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Ostygnięty farsz wymieszać z oscypkiem pokrojonym w drobniutką kostkę, nafaszerować pomidorki, zostawiając na wierzchu trochę miejsca w które wlać odrobinę jajka uprzednio roztrzepanego, przykryć, ustawić na blaszce i włożyć do piekarnika, piec przez 10-15 min aż białko z wierzchu się zetnie.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...