Zdjęcie nie wyszło... tak to jest jak się je w nocy i światło już nie jest takie jak powinno być. Ale przynajmniej było to pyszne podjadanie i poprawa humoru, no cóż że przed snem...
Co potrzebowaliśmy?
4 płatki papieru ryżowego1/4 małej główki kapusty białej
5 sztuk ucha bzowego
1 średnia marchewka
2 rzodkiewki
1 garść solirodu
0,5 sztuki papryki czerwonej
sól morska
pieprz czarny mielony
2 łyżki oliwy z oliwek
bazylia
oregano
1 łyżeczka sosu sriracha
200 g filet z mintaja
1 łyżeczka sosu sojowego
Marchew obrać, pokroić w kostkę, rzodkiewkę, paprykę również w kostkę, kapustę, ucho bzowe pokroić w paski. Mintaja przepłukać, pokroić w kostkę.
Na rozgrzanej oliwie podsmażyć mintaja z kapustą, marchewką, uchem bzowym, papryką. Jak już kapusta będzie miękka to dodać rzodkiewkę i soliród, doprawić solą, pieprzem, sosem sojowym, srirachą, bazylią, oregano. Podsmażać razem jeszcze przez 3 min i zdjąć z ognia.
Nalać przegotowaną zimną wodę do miseczki. Papier ryżowy położyć na deseczce, zamoczyć rękę w misce z wodą i namaczać papier, dokładnie na środku i brzegi (tak by papier się nie zawijał, a przylegał do deseczki).
Następnie na środku ułożyć farsz i zawijać papier z brzegów go góry. Zawiązać kawałkiem surowej kapusty.
Podawać z sosem sriracha oraz słodko- ostrym.



