środa, 20 lutego 2013

Konfitura mandarynkowa z limonkami


Konfitura z mandarynek... może nie wyszła mi tak jak chciałam, wyszła jeszcze lepiej!
Przecież to cudo nadaje się do wszystkiego... do serów, do deserów, nawet do szynki, puree, można z nią naprawdę wymyślać cuda... Ma taki lekko gorzkawy smak (miało go nie być ale nie chciało mi się obierać dokładnie tych białych skórek) NO I DOBRZE ! Jest lekko słodki i delikatnie kwaśny, taki inny, pierwszy raz coś takiego jadłam... nawet smaku nie potrafię opisać, sami się przekonajcie czy i Wam tak będzie pasował jak i mi.

Co potrzebowałam?
1,5 kg mandarynek (moje były bardziej słodkie i dobrze się obierały),
2 szklanki wody,
1 łyżka żelatyny,
3/4 kubka cukru
3 sztuki limonki,
1 duże jabłko

Mandarynki obieramy, wyciągając pestki i pozostawiając troch białych niteczek. Jabłka obieramy.
Do dużego garnka wrzucamy mandarynki, jabłka pokrojone w kosteczkę i wlewamy 2 szklanki wody. Od momentu zagotowania zmniejszamy ogień i zostawiamy na jakieś 20 min niech sobie powoli bulka. Po tym czasie przecieramy gorące owoce przez sitko łyżką i zostawiamy na ogniu do momentu aż lekko zgęstnieje(około 10min). Po tym czasie dodajemy cukier, wyciskamy limonkę i dodajemy żelatynę.
Przekładamy do słoiczków i odkładamy na 3 dni do chłodnego miejsca.



wtorek, 19 lutego 2013

Zapiekane pomidory z farszem z żołądkami


Ostatnio kupiliśmy żołądki kurze... pomyślałam- taki babciny sosik śmietanowy z cebulką będzie pyszny, ale żołądków było naprawdę dużo i podzieliliśmy je na 3 części, z jednej był sosik :) Dwie zamroziliśmy... po jakimś czasie wyciągnęliśmy żołądki i chcieliśmy zrobić coś innego, COŚ DOBREGO, szukamy w necie... i nic! Same sosy! Mówię do Rafała: Idziemy do kuchni, będziemy improwizować...

Co potrzebowaliśmy?
4 pomidory,
6 pieczarek,
1 mała cebula czerwona,
10 sztuk żołądków kurzych,
Sól,
Pieprz czarny- MŁYNEK,
zioła prowansalskie,
imbir mielony,
1 mały oscypek,
papryka ostra zmielona,
2 szt liścia laurowego,
3 kulki ziela angielskiego,
3 kulki pieprzu,
1 marchew,
3 łyżki oleju sojowego,
1 jajko

Do garnuszka wlać wodę, dodać żołądki, liście laurowe, ziele angielskie, pieprz w kulce, zagotować, jak już będzie bulgotać zmniejszyć ogień i po 15 min dodać marchew i posolić. Gotować do miękkości. Następnie wyjąć na talerzyk niech chwilkę odpoczną i pokroić na mniejsze kawałki.
Pomidorkom poodcinać górę i łyżeczką wybrać miąższ, który następnie przyda się do farszu.
Na patelni podsmażyć cebulkę pokrojoną w kostkę z żołądkami. Po około 4 min dodać pierzarki pokrojone w kostkę i miąższ pomidorków. Posolić, popieprzyć, dodać zioła prowansalskie, imbir, paprykę ostrą i podsmażać razem przez jakieś 10 min, woda powinna odparować. Odstawić aby ostygnęło.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Ostygnięty farsz wymieszać z oscypkiem pokrojonym w drobniutką kostkę, nafaszerować pomidorki, zostawiając na wierzchu trochę miejsca w które wlać odrobinę jajka uprzednio roztrzepanego, przykryć, ustawić na blaszce i włożyć do piekarnika, piec przez 10-15 min aż białko z wierzchu się zetnie.




poniedziałek, 18 lutego 2013

Muffinki z mikołajów świątecznych


Na święta i po nich (na promocjach) zawsze jest pełno MIKOŁAJKÓW ŚWIĄTECZNYCH z czekolady (czasami jest to tylko wyrób czekoladopodobny), są puste w środku i zawsze kombinuje żeby coś z nimi zrobić bo tak zjadać mu głowę to trochę nie wypada hehe Tym razem wyszły sławne muffinki :)

Co potrzebowałam?
1 mikołaj czekoladowy taki 15cm,
1 szklanka mąki pszennej,
1 jajko,
1/3 kostki masła,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
1 łyżka czekolady areo w proszku,
0,5 szklanki cukru,
1/3 kubka maślanki,
szczypta Soli

Piekarnik nagrzać do 180 stopni
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, solą i czekoladą w proszku areo, masło utrzeć z cukrem w robocie kuchennym, dodać mąkę i dobrze zmiksować.
Następnie dodawać powoli i po kolei, maślankę i jajko.
Mikołaja rozdrobnić, ale na bardzo drobno, na takie 1,5cm kawałki. Ręcznie, łyżką wymieszać mikołajka z masą. 
Papilotki włożyć do formy na muffinki i wypełnić je masą do 3/4 wysokości, piec około 20min.



Szaszłyki z burakami i marchewką podane z purée z mango


Z czym Wam się kojarzą szaszłyki? Mi z latem, plenerem, grillem, świetną zabawą i pięknym zapachem... Aż się stęskniłam za takim klimatem. 
Niewiele myśląc wyciągnęliśmy wykałaczki i pomyśleliśmy, zrobimy NASZE ZIMOWE szaszłyczki! A zamiast sosu do nich zrobimy pyszne puree...

Co potrzebowaliśmy?
Na szaszłyki:
300 g schabu bez kości,
4 małe buraki,
2 średnie marchewki,
3 małe cebule,
bazylia Prymat,
Sól,
Pieprz czarny- MŁYNEK,
papryka słodka mielona,
imbir mielony,
oliwa z oliwek

Schab pokroić na kwadraciki i zamarynować w oliwie z oliwek, papryce słodkiej, soli, pieprzu, bazylii i imbirze. Zostawić w lodówce na 1 godzinkę.
Buraki i marchew obrać i wrzucić do garnka z wodą, zagotować i gotować około 15 min aby lekko zmiękły. Następnie odcedzić i poczekać aż lekko przestygną.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni.
Na wykałaczki nabijać na zmianę mięso, buraki i marchew pokrojone w plastry, cebulę pokrojoną w ćwiartki. Całość jeszcze posolić i popieprzyć.
Wstawić do piekarnika i piec około 15-20 min aż mięsko będzie gotowe.


Na purée z mango i ziemniaków:
3 średnie ziemniaki,
0,5 szt mango,
imbir mielony,
Sól,
Pieprz czarny- MŁYNEK,
1 łyżeczka masła

Ziemniaki obrać i ugotować do miękkości. Odcedzić i dodać do nich obrane i pokrojone w kostkę mango, posolić, popieprzyć, dodać odrobinę imbiru i masło. Zblendować wszystko razem bardzo dokładnie.



niedziela, 17 lutego 2013

Bułki włoskie


Nie ma to jak bułeczki, świeże, jeszcze ciepłe, z chrupiącą skórką... można je wsuwać z samym masłem! Dodatek ulubionych ziółek, my dodaliśmy też prażoną cebulkę... wyszły przepyszne!

Co potrzebowaliśmy?
300 g mąki pszennej,
1 niecała łyżeczka drożdży suchych + kieliszek wody,
0,5 łyżeczki cukru,
Sól,
2 łyżeczki cebulki prażonej,
2/3 szklanki wody,
1 łyżeczka masła,
2 średnie ziemniaki ugotowane,
zioła prowansalskie,
bazylia,
oregano

Pół szklanki wody wymieszać z 1/6 łyżeczki drożdży (no tak odrobina na czubku łyżeczki) i kieliszkiem wody i cukrem. Wszystko dokładnie wymieszać, przykryć szmatką i odstawić na całą noc.

Ugotowane ziemniaki dobrze ugnieść i wymieszać ze zrobionym zaczynem, resztą mąki, resztą drożdży, solą. Następnie włożyć mieszankę do miksera i miksować powoli dolewając wodę. Powinna wyjść gładka masa, którą przykrywamy szmatką i odstawiamy na pół godziny.

Następnie ugniatamy to ciasto, nie powinno się kleić do rąk, jak się klei to posmarować ręce masłem i dalej ugniatać dodając zioła prowansalskie, bazylię, oregano, cebulkę prażoną. Odstawić ciasto w ciepłe miejsce na półtora godziny, powinno podwoić swoją objętość.

Następnie podzielić ciasto na bułeczki, zrobić na wierzchu krzyżyk, lekko poruszyć mąką i przykryć z powrotem szmatką na pół godziny.

Piec w 230 stopniach przez 8 min, następnie zmniejszyć do 200 i piec jeszcze jakieś 10-15 min.





sobota, 16 lutego 2013

Śniadanko- jajko w koszulce z główkami pieczarek


Wspaniałe śniadanie ! Smażona cebulka i pieczarki to duet idealny, do tego jajko w koszulce to już w ogóle... takie śniadanka do łóżka mogłabym dostawać codziennie! 
Zaraz lecę na egzamin z Prawa Finansowego więc na pewno przyda mi się dużo energii i zdrowy tok myślenia :) Do śniadanka wypiłam obowiązkową kawkę z mlekiem...

Składniki potrzebna na idealne śniadanko:
2 jajka,
3 liście kapusty pekińskiej,
8 główek pieczarek,
1 średnia cebula,
1 kabanos,
1 mały oscypek,
Pieprz czarny- MŁYNEK,
Sól morska- MŁYNEK,
0,5 kieliszka ocet,
3 łyżki oliwy z oliwek


Kapustę pekińską posiekać i ułożyć na talerzu.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni i włożyć kabanosa przekrojonego na pół z plasterkami oscypka położonymi na wierzchu, piec około 10 min.
Na rozgrzaną oliwę wrzucić cebulę posiekaną w piórka i główki pieczarek, posolić popieprzyć i podsmażyć na złoty kolor. Ułożyć na pekińskiej.
Do gotującej się wody dolać ocet i wbić jajo, mieszać łyżką w kółko garnka tak by jajo było na środku ale żeby się nie rozwaliło, a białko obtoczyło żółtko, po niecałych 2 min wyjąć łyżką cedzakową i umieścić na talerzu na cebulce. Posolić i popieprzyć. Zrobić tak samo z drugim jajem.



piątek, 15 lutego 2013

Lemon cake - muffiny cytrynowe


Czasami nachodzi nas ochota na coś słodkiego, ale nie mulącego tylko tak przyjemnie orzeźwiającego, to tak jak Sprite- jest słodki ale orzeźwiający :) Hmmm może by tak kiedyś dodać go trochę do muffinek, niezła myśl... przecież do nich można dodać wszystko co Ci tylko do głowy przyjdzie!

Co potrzebowałam?
1 szklanka mąki pszennej,
1/2 szklanki cukru,
100 g masła,
1 jajo,
0,5 kubka mleka,
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
2 łyżki soku z cytryny,
1 łyżka soku z limonki,
szczypta Sól

I prościutkie wykonanie:
Masło utrzeć z cukrem, powoli dodawać mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia. Następnie dodać resztę składników, dobrze razem wymieszać.
Do formy na muffinki włożyć papilotki, napełnić je ciastem do 3/4 wysokości i piec w 180 stopniach przez 25min.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...