niedziela, 4 sierpnia 2013

Tatuaże

Napiszę troszkę o pasji Rafała... Poza tym, że uwielbia gotować jego hobby są tatuaże. Znajomi, którzy mu ufają umawiają się z nim na jakiś dzień wolny od pracy i może oddać się całkowicie swojej pasji.
Sama często przyglądam się jak on to robi i powiem szczerze, że nie odważyłabym się zrobić komuś tatuażu. Sam dźwięk maszynki do tatuowania mnie przeraża, jak wiertło u dentysty... 

Ból? Wiem coś o nim. W sumie to zależy od miejsca w którym robiony jest tatuaż. Ale da się go wytrzymać.  

Mój kuzyn powiedział: "nie czułem bólu, myślałem tylko o tym żeby tatuaż wyszedł, żeby mi się podobał. Dźwięk maszynki? Też dałem sobie z nim radę, włożyłem słuchawki do uszu i puściłem muzykę na ful". 

Ja z kolei czytałam książkę i co jakąś godzinkę musiałam wstać aby wyprostować kręgosłup bo robiłam tatuaż na siedząco. 

Rafał robił sobie tatuaż sam także ręce miał zajęte i skupiał się na robieniu go, a nie na bólu.  



















To tylko namiastka tego co udało mu się stworzyć, resztą pochwalę się w kolejnym poście :)

5 komentarzy:

  1. Piękne tatuaże, ja kiedyś chciałam sobie zrobić, ale z czasem mi przeszło, chociaż lubię podziwiać "obrazki" na ciele u innych :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak już się zacznie, to nawet jak boli,trudno przerwać:) no bo jak, w połowie?trzeba dokończyć,choć na plecach przeżywałam chwile grozy i nigdy jak wtedy, czas nie stał tak w miejscu:) dobrze, że nie słychać było odgłosu maszynki!:) tylko świst bambusowego kijka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale talent!!! masz w domu wspaniałego artystę - jak dla mnie tatuaż to niesamowita sztuka. ale sama nie mam bo boję się igieł ;-(

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. jejku.. ale mega! Wychodzą mu suuuper!
    Sama chciałabym tatuaż, ale fakt-obawiam się dźwięku maszynki.. no i tego, czy wyjdzie?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)

Przepraszam za weryfikację obrazkową jednak zaatakowali mnie spamerzy i muszę z nimi walczyć!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...